Never say Never
piątek, 6 lutego 2015
piątek, 28 listopada 2014
Przenoszę bloga
Nwm czy ktoś to jeszcze wgl czyta ale dla zainteresowanym: przenoszę bloga. Teraz znajdziecie go pod adresem: http://love-story-justin-i-julia.blogspot.com/?m=1. Pierwsze rozdziały będą takie same, tutaj stało mi się coś dziwnego i nie mogłam... no nie umiem targów wytłumaczyć. Mam nadzieję że uda mi się coś napisać w najbliższym czasie. Bądźcie czujni :*
Pozdrawiam Karcia <3
niedziela, 20 lipca 2014
Pomocy!!
Ratujcie!! Macie jakieś pomysły na rozdział??? Jeśli taak tio piszcie na e-mail: karolciaxx06@gmail.com Czekam na propozycję ;)
Pozdrawiam :* Karciaa
A i jeszcze jedno! Jeżeli napiszecie maila tio powiadomcie mnie o tym
w komie. Z góry dziękuję.
Kocham was <3
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Przepraszam
Hejka wszystkim!! :) Przepraszam bardzo za to że tak rzadko dodaje posty ale mam dużo spraw na głowie, teraz zaczynają się wakacje więc postaram się dodawać je częściej. Jeżeli macie jakieś pytania to tu macie mój e-mail: karolciaxx06@gmail.com .Jak chcecie o coś zapytać to piszcie śmiało. Dziękuję za wszystkie wyświetlenia i komentarze i zachęcam do dalszego ich zostawiania. Kocham was. Pozdwawiam Karcia :*
niedziela, 18 maja 2014
Rozdział 5
. . .Zapytała
-Chcesz zostać dziewczynom z piosenki? - Nie zdążyłam odpowiedzieć, bo ona już ciągnęła mnie za rękę za kulisy. Justin właśnie zaczął śpiewać One Less Lonely Girl, a ja nie mogłam oderwać od niego wzroku. W końcu nadszedł moment w którym weszłam na scenę. Usiadłam na "tronie" i patrzałam na bruneta, nie musiałam długo czekać bo już po chwili znajdował się obok mnie. Wręczył mi wianek, kwiaty i zaczął śpiewać tylko dla mnie. Gdy miałam już zejść ze sceny ten nie chciał mnie puścić, i tak zostałam do końca piosenki. Na koniec mocno mnie przytulił co odwzajemniłam. Gdy się od siebie oderwaliśmy odsunął mikrofon od ust i powiedział "Kocham Cię", ja nic nie odpowiedziałam tylko się zarumieniłam, pośpiesznie zeszłam ze sceny i poszłam na swoje miejsce. Przez resztę koncertu Justin bacznie mnie obserwował, jakby bał się że sobie pójdę. Gdy koncert się skończył razem z dziewczynami chciałyśmy iść do domu, ale podszedł do mnie Ryan i powiedział że Justin chce mi coś powiedzieć.Ja chciałam iść razem z Olą i Pati do hotelu,ale nawet one mnie namawiały żebym do niego poszła, więc zgodziłam się i poszłam do jego garderoby. Zastałam go bez bluzki, moje serce momentalnie przyspieszyło. Jego klata... Ugh. Gdy mnie zobaczył od razu pokazał swoje piękne białe ząbki. On ma taki piękny uśmiech, i jeszcze te czekoladowe oczy w których można utonąć.
-Hej - Powiedział swoim wspaniałym seksownym głosem. Ahh czy on musi być taki doskonały.
-Hej - Powiedziałam niepewnie
-Muszę Ci coś powiedzieć.
-No to słucham.
-A więc, odkąd pierwszy raz Cię zobaczyłem nie mogę przestać o tobie myśleć. Gdy zamykam oczy od razu widzę twój obraz. Twoje piękne oczy, twój piękny uśmiech, twoje piękne jedwabne włosy, słyszę twój głos, który mnie uspokaja w trudnych chwilach. Gdy leżę wieczorem w łóżku przypominam sobie te cudowne chwile spędzone z tobą. Chcę każdą wolną chwilę poświęcić dla ciebie. Julia kocham Cię. - Gdy to powiedział zamurowało mnie.
-Justin, nie wiem co powiedzieć. Ja czuje do ciebie to samo. Nawet nie wiesz ile razy chciałam Ci to powiedzieć, ale bałam się że ty tego nie odwzajemniasz i mnie wyśmiejesz.
-Naprawdę? - Zapytał nie dowierzając w moje słowa
-Tak. Ja ciebie też kocham, nie zdajesz sobie sprawy jak mocno.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze - Podszedł do mnie, przytulił, podniósł mnie do góry i okręcił się kilka razu w okuł własnej osi. Potem mnie postawił i spojrzał mi prosto w oczy, oparł swoje czoło o moje wyszeptał:
-Kocham Cię - Ja nie będąc mu dłużą również wyszeptałam te dwa piękne słowa
-Kocham Cię - staliśmy tak wpatrując się w siebie jeszcze dłuższą chwilę, aż w końcu Justin się odezwał...
Oczami Justina
Tak! W końcu odważyłem się jej to powiedzieć. I do tego ona powiedziała że czuje do mnie to samo. Jezu jak ja się cieszę.
-Podobała Ci się niespodzianka?
-Tak bardzo. Kiedy napisałeś tą piosenkę? Nigdy jej nie słyszałam.
-Niedawno, jak wróciliśmy z plaży. Myślałem o tobie i nawet nie wiem kiedy ją napisałem. - Po tych słowach Julia zarumieniła się i spuściła głowę żebym tego nie zauważył. Ja podniosłem jej podbródek i powiedziałem - Słodko wyglądasz jak się rumienisz - Teraz jeszcze bardziej się zarumieniła, a ja się lekko zaśmiałem. Staliśmy tak i patrzeliśmy sobie w oczy, w końcu zdałem się na odwagę i zacząłem powoli przysuwać swoją twarz do jej łącząc nasze usta w delikatny pocałunek. Nie trwał on długo, lecz wyrażał wszystkie emocje.
-Julia, skoro już wszystko sobie wyjaśniliśmy to mogę mieć do ciebie pytanie.
-Słucham.
-Czy uczynisz mi ten zaszczyt zostaniesz moją dziewczyną?
-Jeju. Tak! Zgadzam się! - rzuciłam mi się na szyję i pocałowała mnie. Potem chciałam odprowadzić ją do hotelu ale Julia chciała iść na spacer. Poszliśmy więc do parku. Szliśmy za ręce i wtuleni w siebie. Mojej dziewczynie zrobiło się zimno więc dałem jej swoją bluzę i odprowadziłem ją pod same drzwi pokoju hotelowego. Pożegnaliśmy się krótkimi lecz namiętnym pocałunkiem.
Oczami Julii
Starałam się jak najciszej wejść do pokoju żeby nie obudzić Patrycji i Oli. Gdy zamykałam drzwi zapaliło się światło, szybko się odwróciłam i zobaczyłam dziewczyny z wielkimi uśmiechami na twarzach
-I jak?
-Co i jak? - zapytałam nie wiedząc o co im chodzi.
-No jak z Justinem?
-A co ma być?
-Ojj nie udawaj, przecież wiemy co Justin chciał zrobić
-No to skoro wiecie co chciał zrobić, to po co się pytacie.
-No Julia nie bądź taka i nam opowiedz jak było.
-No dobra, a więc... - Zaczęłam im wszystko opowiadać a one słuchały z zaciekawieniem i wielkimi uśmiechami. Potem gadałyśmy jeszcze chwilę o ich chłopakach i położyłyśmy się spać.
_________________________________________________________________________________
Czytasz = Komentujesz
Pozdrawiam Karcia :*
-Chcesz zostać dziewczynom z piosenki? - Nie zdążyłam odpowiedzieć, bo ona już ciągnęła mnie za rękę za kulisy. Justin właśnie zaczął śpiewać One Less Lonely Girl, a ja nie mogłam oderwać od niego wzroku. W końcu nadszedł moment w którym weszłam na scenę. Usiadłam na "tronie" i patrzałam na bruneta, nie musiałam długo czekać bo już po chwili znajdował się obok mnie. Wręczył mi wianek, kwiaty i zaczął śpiewać tylko dla mnie. Gdy miałam już zejść ze sceny ten nie chciał mnie puścić, i tak zostałam do końca piosenki. Na koniec mocno mnie przytulił co odwzajemniłam. Gdy się od siebie oderwaliśmy odsunął mikrofon od ust i powiedział "Kocham Cię", ja nic nie odpowiedziałam tylko się zarumieniłam, pośpiesznie zeszłam ze sceny i poszłam na swoje miejsce. Przez resztę koncertu Justin bacznie mnie obserwował, jakby bał się że sobie pójdę. Gdy koncert się skończył razem z dziewczynami chciałyśmy iść do domu, ale podszedł do mnie Ryan i powiedział że Justin chce mi coś powiedzieć.Ja chciałam iść razem z Olą i Pati do hotelu,ale nawet one mnie namawiały żebym do niego poszła, więc zgodziłam się i poszłam do jego garderoby. Zastałam go bez bluzki, moje serce momentalnie przyspieszyło. Jego klata... Ugh. Gdy mnie zobaczył od razu pokazał swoje piękne białe ząbki. On ma taki piękny uśmiech, i jeszcze te czekoladowe oczy w których można utonąć.
-Hej - Powiedział swoim wspaniałym seksownym głosem. Ahh czy on musi być taki doskonały.
-Hej - Powiedziałam niepewnie
-Muszę Ci coś powiedzieć.
-No to słucham.
-A więc, odkąd pierwszy raz Cię zobaczyłem nie mogę przestać o tobie myśleć. Gdy zamykam oczy od razu widzę twój obraz. Twoje piękne oczy, twój piękny uśmiech, twoje piękne jedwabne włosy, słyszę twój głos, który mnie uspokaja w trudnych chwilach. Gdy leżę wieczorem w łóżku przypominam sobie te cudowne chwile spędzone z tobą. Chcę każdą wolną chwilę poświęcić dla ciebie. Julia kocham Cię. - Gdy to powiedział zamurowało mnie.
-Justin, nie wiem co powiedzieć. Ja czuje do ciebie to samo. Nawet nie wiesz ile razy chciałam Ci to powiedzieć, ale bałam się że ty tego nie odwzajemniasz i mnie wyśmiejesz.
-Naprawdę? - Zapytał nie dowierzając w moje słowa
-Tak. Ja ciebie też kocham, nie zdajesz sobie sprawy jak mocno.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze - Podszedł do mnie, przytulił, podniósł mnie do góry i okręcił się kilka razu w okuł własnej osi. Potem mnie postawił i spojrzał mi prosto w oczy, oparł swoje czoło o moje wyszeptał:
-Kocham Cię - Ja nie będąc mu dłużą również wyszeptałam te dwa piękne słowa
-Kocham Cię - staliśmy tak wpatrując się w siebie jeszcze dłuższą chwilę, aż w końcu Justin się odezwał...
Oczami Justina
Tak! W końcu odważyłem się jej to powiedzieć. I do tego ona powiedziała że czuje do mnie to samo. Jezu jak ja się cieszę.
-Podobała Ci się niespodzianka?
-Tak bardzo. Kiedy napisałeś tą piosenkę? Nigdy jej nie słyszałam.
-Niedawno, jak wróciliśmy z plaży. Myślałem o tobie i nawet nie wiem kiedy ją napisałem. - Po tych słowach Julia zarumieniła się i spuściła głowę żebym tego nie zauważył. Ja podniosłem jej podbródek i powiedziałem - Słodko wyglądasz jak się rumienisz - Teraz jeszcze bardziej się zarumieniła, a ja się lekko zaśmiałem. Staliśmy tak i patrzeliśmy sobie w oczy, w końcu zdałem się na odwagę i zacząłem powoli przysuwać swoją twarz do jej łącząc nasze usta w delikatny pocałunek. Nie trwał on długo, lecz wyrażał wszystkie emocje.
-Julia, skoro już wszystko sobie wyjaśniliśmy to mogę mieć do ciebie pytanie.
-Słucham.
-Czy uczynisz mi ten zaszczyt zostaniesz moją dziewczyną?
-Jeju. Tak! Zgadzam się! - rzuciłam mi się na szyję i pocałowała mnie. Potem chciałam odprowadzić ją do hotelu ale Julia chciała iść na spacer. Poszliśmy więc do parku. Szliśmy za ręce i wtuleni w siebie. Mojej dziewczynie zrobiło się zimno więc dałem jej swoją bluzę i odprowadziłem ją pod same drzwi pokoju hotelowego. Pożegnaliśmy się krótkimi lecz namiętnym pocałunkiem.
Oczami Julii
Starałam się jak najciszej wejść do pokoju żeby nie obudzić Patrycji i Oli. Gdy zamykałam drzwi zapaliło się światło, szybko się odwróciłam i zobaczyłam dziewczyny z wielkimi uśmiechami na twarzach
-I jak?
-Co i jak? - zapytałam nie wiedząc o co im chodzi.
-No jak z Justinem?
-A co ma być?
-Ojj nie udawaj, przecież wiemy co Justin chciał zrobić
-No to skoro wiecie co chciał zrobić, to po co się pytacie.
-No Julia nie bądź taka i nam opowiedz jak było.
-No dobra, a więc... - Zaczęłam im wszystko opowiadać a one słuchały z zaciekawieniem i wielkimi uśmiechami. Potem gadałyśmy jeszcze chwilę o ich chłopakach i położyłyśmy się spać.
_________________________________________________________________________________
Czytasz = Komentujesz
Pozdrawiam Karcia :*
sobota, 26 kwietnia 2014
sobota, 19 kwietnia 2014
To nie ma sensu
Słuchajcie! To nie ma sensu! Na razie moje opowiadanie skomentowała jedna osoba. Ja nwm czy wy to czytacie czy tylko wchodzicie na tą stroną i z niej wychodzicie. Dlatego następny rozdział dodam jak będzie przynajmniej kilka komentarzy, nwm 5. Nie mówię żebyście wszyscy pisali "Super opowiadanie kiedy następny rozdział". Piszcie jak wam się coś nie podoba (Tylko nie bądźcie chamscy i nie najeżdżajcie przy tam na mnie). Ja postaram się to poprawić w miarę możliwości. Czy ja proszę o tak wiele?? Postawcie chociaż głupią kropkę żebym wiedziała że ktoś to czyta.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)