sobota, 26 kwietnia 2014
sobota, 19 kwietnia 2014
To nie ma sensu
Słuchajcie! To nie ma sensu! Na razie moje opowiadanie skomentowała jedna osoba. Ja nwm czy wy to czytacie czy tylko wchodzicie na tą stroną i z niej wychodzicie. Dlatego następny rozdział dodam jak będzie przynajmniej kilka komentarzy, nwm 5. Nie mówię żebyście wszyscy pisali "Super opowiadanie kiedy następny rozdział". Piszcie jak wam się coś nie podoba (Tylko nie bądźcie chamscy i nie najeżdżajcie przy tam na mnie). Ja postaram się to poprawić w miarę możliwości. Czy ja proszę o tak wiele?? Postawcie chociaż głupią kropkę żebym wiedziała że ktoś to czyta.
wtorek, 15 kwietnia 2014
Rozdział 4
Oczami Julii
Gdy Justin z chłopakami odeszli my nadal stałyśmy tam jak wryte, dopiero po jakiś 2 minutach się ocknęłyśmy.
-OMG!!!!! To był Justin Bieber!!!! - Krzyknęła Ola
-I do tego z przyjaciółmi!!! - Pisnęła Pati
-I dotknął Julkę!!!
One się przekrzykiwały, a ja stałam i patrzałam na rękę na której był jego numer telefonu. Stałam i nie mogłam uwierzyć w to co się przed chwilą stało.
-Julia. Hallo. Jesteś tu? - Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Pati
-Nie, zjadły mnie krasnoludki.
-To fajnie. Gdzie teraz idziemy??
-Do hotelu
-Oki. Ale najpierw idziemy do sklepu po lody
-Niech Ci będzie.
Poszłyśmy do najbliższego sklepu i kupiłyśmy sobie po lodzie. Potem poszłyśmy do hotelu i zaczęłyśmy gadać o wszystkim co nam przyszło do głowy. Gdy zerknęłam na zegarek okazało się że jest już północ, więc szybko poszłyśmy się przebrać w piżamy. Gdy miałam iść już spać dostałam SMS. Byłam trochę zdziwiona SMSem o tej godzinie, ale szybko sięgnęłam po telefon i odczytałam treść wiadomości: "Hej przepraszam że tak późno, ale muszę się upewnić że nic Ci nie jest. Jeszcze raz przepraszam, mam nadzieje że mi wybaczysz. Justin :)". Po przeczytaniu uśmiechnęłam się i szybko odpisałam: "Hej już Ci mówiłam że nic mi nie jest. Ale nad tym czy Ci wybaczę muszę się zastanowić :P Julia". Odłożyłam telefon i myślałam że nic się już nie stanie, układałam się do snu gdy znowu otrzymałam SMS: "W takim razie będę czekał na odpowiedź. Dobranoc Justin" znowu się uśmiechnęłam i odpisałam krótko "Dobranoc" i poszłam spać.
Rano wstałyśmy praktycznie w tym samym momencie, potem zjadłyśmy śniadanie i oglądałyśmy telewizje.
-Ejj, laski a może pójdziemy na plaże, co wy na to?? - zaproponowała Ola
-Miałam to samo mówić - powiedziała Pati.
-Tak chodzimy bo nudno trochę. Założyłyśmy stroje kąpielowe, ubrałyśmy się i spakowałyśmy potrzebne rzeczy. Po 30 minutach byłyśmy gotowe. Na plaży było strasznie tłoczno, więc poszłyśmy na inną jej część. Rozłożyłyśmy swoje rzeczy, posmarowałyśmy się kremem z filtrem i zaczęłyśmy się opalać. Po dłuższym czasie zrobiło nam się gorąco, więc postanowiłyśmy iść do wody. Gdy wychodziłam, szłam tyłem i na kogoś wpadłam. Szybko się odwróciłam ale nie widziałam twarzy tej osoby, ponieważ słońce.mocno świeciło.
-Bardzo przepraszam. Nie widziałam Cię - Nadal nie widziałam twarzy.
-Nic się nie stało - Usłyszałam ten uroczy śmiech, nawet nie musiałam go widzieć bo już dokładnie wiedziałam że to Justin - Coś często na siebie wpadamy nie uważasz? - Powiedział a ja się zaśmiałam .
-No może troszkę.
-Co wy tu robicie? - Zapytał Justin
-Na plaży było strasznie tłoczno więc przyszłyśmy tu. A wy? - Wskazałam na niego i chłopaków którzy gadali z moim przyjaciółkami.
-No wiesz, chcieliśmy przyjść na plaże a nie chciałem żeby moje fanki zaczęły piszczeć i zepsuły nam dzień.
-Oki. To ja idę.
-Nie musisz. Ty nie piszczysz i nie mdlejesz na mój widok.
-Wiesz jakie to trudne - Znowu się zaśmiał - Ale ja mówię serio - Powiedziałam całkiem poważnie
-Okej - Powiedział dalej się śmiejąc - I co, zastanowiłaś się czy mi wybaczysz?
-Tak, i postanowiłam że nie - Znowu powiedziałam poważnie
-Ale jak to, Julia mi nie wybaczysz? - spojrzał mi prosto w oczy, uśmiechnął się do mnie i puścił mi oczko.
-No dobra, niech Ci będzie. Wybaczam
-No ja myślą - powiedział śmiejąc się
-Ej , Julia!! - Krzyknął ktoś za mną a ja od razu się odwróciłam. Zobaczyłam że to dziewczyny, i machają do mnie ręką żebym przyszła.
-Dobra, to ja już muszę lecieć.
-Okej. To zapewne do zobaczenia.
-Mam nadzieje. - Po tych słowach jeszcze raz się uśmiechnęłam i szybko podbiegłam do dziewczyn.
-Julia, stwierdziłyśmy z Olą że Cię nie lubimy.
-Ale.. Ale, dlaczego?
-Bo tak słodko wyglądasz razem z Justinem.
-Co? O czym wy mówicie???
-Że byłaby z was fajna para.
-Proszę was! Znamy się jeden dzień.
-Ale od samego początku między wami zaiskrzyło. Widziałaś jak on na ciebie patrzy.
-No jak? Normalnie, jak na was czy milion innych dziewczyn.
-Nie! Nie udawaj głupiej.
-Z resztą on jest idolem milionów nastolatek, a ja jestem zwykłą dziewczyną z Polski.
Oczami Justina
Gdy Julia odchodziła ja nadal tam stałem i patrzyłem jak idzie. Ona jest taka piękna. Z moich rozmyśleń nad Julią wyrwał mnie Chris.
-Stary, wszystko w porządku?
-Tak, tak...
-Podoba Ci się ta laska co nie?
-Po pierwsze ona ma imię, a brzmi ono Julia, a po drugie NIE! No co ty? Przecież znam ją dopiero jeden dzień.
-No i co z tego.
-Chris ma racje - W ty momencie doszedł Ryan - Przecież nie jesteśmy ślepi. Widzimy co się z dzieje jak ją widzisz. Od razu wszystko inne znika i liczy się tylko ona.
-Wcale nie, jak zwykle przesadzacie. Ona mi się nie podoba
-Oj Justin, przestań się już wypierać. Nikogo nie oszukasz.
Tak właściwie to nie wiem dlaczego chciałem to ukryć przed kumplami.
-No dobra, niech wam będzie. Podoba mi się i to bardzo, odkąd ją wczoraj zobaczyłem nie mogę przestać o niej myśleć. Ona jest taka piękna.
- Dobra. Justin, spokojnie bo nam się rozpłyniesz. - Zażartował Ryan i oboje się zaśmiali, poopowiadali sobie jeszcze kilka żarcików a ja miałem już dość.
-Chłopaki, STOP!! Idziemy do domu, a nie się ze mnie nabijacie.
-Okej, okej nie spinaj się tak
Po tych słowach zaczęliśmy iść, nie zajęło nam to dużo czasu ponieważ plaża jest niedaleko mojego domu. Gdy już doszliśmy, zrobiliśmy sobie coś na szybko do jedzenia i poszliśmy oglądać mecz koszykówki w telewizji. Gdy mecz się skończył chłopaki zostali w salonie i oglądali jakiś film, a ja poszedłem do swojego pokoju, wziąłem zeszyt i ołówek i zacząłem pisać piosenkę:
You’re beautiful, beautiful, you should know it
(You’re beautiful, beautiful, you should know it)
I think it’s time, think it’s time that you show it
You’re beautiful, beautiful
Baby what you doing? where you at? where you at?
Why you working so shy? hold it back, hold it back
We’re not the only ones doing it like that, yeah, like that
So DJ bring that, bring that, bring that, bring that back
Cause all around the world people want to be loved
Yeah, cause all around the world, they’re no different than us
All around the world people want to be loved
All around the world, they’re no different than us
All around the world
(all around the world)
You’re crazy girl, crazy girl, you should know it
(you’re crazy girl, crazy girl, don't control it)
Light it up, light it up, so explosive
You’re crazy girl, yeah, yeah
Baby what you doing? where you at? where you at?
Why you working so shy? hold it back, hold it back
We’re not the only ones doing it like that, yeah, like that
So DJ bring that, bring that, bring that, bring that back
All around the world people want to be loved
Yeah, all around the world, they’re no different than us
All around the world people want to be loved
All around the world, they’re no different than us
All around the world
(Chyba wszyscy wiedzą co to za piosenka ale tak dla pewności napiszę:
Justin Bieber - All around the world )
Nie wiem skąd wziąłem ten tekst, słowa tak po prostu na mnie spłynęły. Jak zacząłem pisać to nie mogłem przestać. Miałem dobrą inspirację. Położyłem się na łóżku i zacząłem myśleć o Juli. Nawet nie wiem kiedy zasnąłem. Następnego dnia poszedłem do Scootera, aby się go zapytać czy mogę zaśpiewać tą piosenkę na koncercie, przy okazji powiedziałem że tym razem ja chce wybrać OLLG. Ten na szczęście się zgodził na obie rzeczy, więc szybko poszedłem do moich tancerzy którzy akurat mieli próbę i zacząłem wymyślać z nimi układ. Nie zajęło nam to dużo czasu.
Wracamy do Juli
Kiedy wracałyśmy do domu zahaczyłyśmy o budkę z lodami. Przez całą drogę się śmiałyśmy. Reszta dnia zleciała nam na oglądaniu telewizji i wygłupianiu się. Spać poszłyśmy dosyć późno.
Kolejne dni zleciały nam na chodzeniu na plaże, jedzeniu lodów, oglądaniu filmów i wygłupianiu się. Z Justinem widziałam się rzadko, bo miał dużo prób do koncert. Kilka razy zaprosił mnie i dziewczyny na taką próbę. Ale za to dużo SMS-owaliśmy ( Nie wiem jak się to piszę, więc napisałam tak :P ) i gadaliśmy przez telefon. Bardzo miło mi się z nim gadało. Justin ciągle mnie rozśmieszał. Za to dziewczyny zaczęły się z kumplami Justina, Ola z Chrisem, a Pati z Ryanem. Aż nadszedł dnień koncertu. Razem z dziewczynami wstałyśmy o 10, zrobiłyśmy dobie naleśniki i zjadłyśmy je oglądając "Życie na fali" ( Fajny serial, polecam ). Obejrzałyśmy kilka odcinków i zobaczyłyśmy że jest 14, a koncert zaczyna się o 18,30. Pomalowałyśmy sobie paznokcie na fioletowo i się ubrałyśmy w:
Ja:
Gdy Justin z chłopakami odeszli my nadal stałyśmy tam jak wryte, dopiero po jakiś 2 minutach się ocknęłyśmy.
-OMG!!!!! To był Justin Bieber!!!! - Krzyknęła Ola
-I do tego z przyjaciółmi!!! - Pisnęła Pati
-I dotknął Julkę!!!
One się przekrzykiwały, a ja stałam i patrzałam na rękę na której był jego numer telefonu. Stałam i nie mogłam uwierzyć w to co się przed chwilą stało.
-Julia. Hallo. Jesteś tu? - Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Pati
-Nie, zjadły mnie krasnoludki.
-To fajnie. Gdzie teraz idziemy??
-Do hotelu
-Oki. Ale najpierw idziemy do sklepu po lody
-Niech Ci będzie.
Poszłyśmy do najbliższego sklepu i kupiłyśmy sobie po lodzie. Potem poszłyśmy do hotelu i zaczęłyśmy gadać o wszystkim co nam przyszło do głowy. Gdy zerknęłam na zegarek okazało się że jest już północ, więc szybko poszłyśmy się przebrać w piżamy. Gdy miałam iść już spać dostałam SMS. Byłam trochę zdziwiona SMSem o tej godzinie, ale szybko sięgnęłam po telefon i odczytałam treść wiadomości: "Hej przepraszam że tak późno, ale muszę się upewnić że nic Ci nie jest. Jeszcze raz przepraszam, mam nadzieje że mi wybaczysz. Justin :)". Po przeczytaniu uśmiechnęłam się i szybko odpisałam: "Hej już Ci mówiłam że nic mi nie jest. Ale nad tym czy Ci wybaczę muszę się zastanowić :P Julia". Odłożyłam telefon i myślałam że nic się już nie stanie, układałam się do snu gdy znowu otrzymałam SMS: "W takim razie będę czekał na odpowiedź. Dobranoc Justin" znowu się uśmiechnęłam i odpisałam krótko "Dobranoc" i poszłam spać.
Rano wstałyśmy praktycznie w tym samym momencie, potem zjadłyśmy śniadanie i oglądałyśmy telewizje.
-Ejj, laski a może pójdziemy na plaże, co wy na to?? - zaproponowała Ola
-Miałam to samo mówić - powiedziała Pati.
-Tak chodzimy bo nudno trochę. Założyłyśmy stroje kąpielowe, ubrałyśmy się i spakowałyśmy potrzebne rzeczy. Po 30 minutach byłyśmy gotowe. Na plaży było strasznie tłoczno, więc poszłyśmy na inną jej część. Rozłożyłyśmy swoje rzeczy, posmarowałyśmy się kremem z filtrem i zaczęłyśmy się opalać. Po dłuższym czasie zrobiło nam się gorąco, więc postanowiłyśmy iść do wody. Gdy wychodziłam, szłam tyłem i na kogoś wpadłam. Szybko się odwróciłam ale nie widziałam twarzy tej osoby, ponieważ słońce.mocno świeciło.
-Bardzo przepraszam. Nie widziałam Cię - Nadal nie widziałam twarzy.
-Nic się nie stało - Usłyszałam ten uroczy śmiech, nawet nie musiałam go widzieć bo już dokładnie wiedziałam że to Justin - Coś często na siebie wpadamy nie uważasz? - Powiedział a ja się zaśmiałam .
-No może troszkę.
-Co wy tu robicie? - Zapytał Justin
-Na plaży było strasznie tłoczno więc przyszłyśmy tu. A wy? - Wskazałam na niego i chłopaków którzy gadali z moim przyjaciółkami.
-No wiesz, chcieliśmy przyjść na plaże a nie chciałem żeby moje fanki zaczęły piszczeć i zepsuły nam dzień.
-Oki. To ja idę.
-Nie musisz. Ty nie piszczysz i nie mdlejesz na mój widok.
-Wiesz jakie to trudne - Znowu się zaśmiał - Ale ja mówię serio - Powiedziałam całkiem poważnie
-Okej - Powiedział dalej się śmiejąc - I co, zastanowiłaś się czy mi wybaczysz?
-Tak, i postanowiłam że nie - Znowu powiedziałam poważnie
-Ale jak to, Julia mi nie wybaczysz? - spojrzał mi prosto w oczy, uśmiechnął się do mnie i puścił mi oczko.
-No dobra, niech Ci będzie. Wybaczam
-No ja myślą - powiedział śmiejąc się
-Ej , Julia!! - Krzyknął ktoś za mną a ja od razu się odwróciłam. Zobaczyłam że to dziewczyny, i machają do mnie ręką żebym przyszła.
-Dobra, to ja już muszę lecieć.
-Okej. To zapewne do zobaczenia.
-Mam nadzieje. - Po tych słowach jeszcze raz się uśmiechnęłam i szybko podbiegłam do dziewczyn.
-Julia, stwierdziłyśmy z Olą że Cię nie lubimy.
-Ale.. Ale, dlaczego?
-Bo tak słodko wyglądasz razem z Justinem.
-Co? O czym wy mówicie???
-Że byłaby z was fajna para.
-Proszę was! Znamy się jeden dzień.
-Ale od samego początku między wami zaiskrzyło. Widziałaś jak on na ciebie patrzy.
-No jak? Normalnie, jak na was czy milion innych dziewczyn.
-Nie! Nie udawaj głupiej.
-Z resztą on jest idolem milionów nastolatek, a ja jestem zwykłą dziewczyną z Polski.
Oczami Justina
Gdy Julia odchodziła ja nadal tam stałem i patrzyłem jak idzie. Ona jest taka piękna. Z moich rozmyśleń nad Julią wyrwał mnie Chris.
-Stary, wszystko w porządku?
-Tak, tak...
-Podoba Ci się ta laska co nie?
-Po pierwsze ona ma imię, a brzmi ono Julia, a po drugie NIE! No co ty? Przecież znam ją dopiero jeden dzień.
-No i co z tego.
-Chris ma racje - W ty momencie doszedł Ryan - Przecież nie jesteśmy ślepi. Widzimy co się z dzieje jak ją widzisz. Od razu wszystko inne znika i liczy się tylko ona.
-Wcale nie, jak zwykle przesadzacie. Ona mi się nie podoba
-Oj Justin, przestań się już wypierać. Nikogo nie oszukasz.
Tak właściwie to nie wiem dlaczego chciałem to ukryć przed kumplami.
-No dobra, niech wam będzie. Podoba mi się i to bardzo, odkąd ją wczoraj zobaczyłem nie mogę przestać o niej myśleć. Ona jest taka piękna.
- Dobra. Justin, spokojnie bo nam się rozpłyniesz. - Zażartował Ryan i oboje się zaśmiali, poopowiadali sobie jeszcze kilka żarcików a ja miałem już dość.
-Chłopaki, STOP!! Idziemy do domu, a nie się ze mnie nabijacie.
-Okej, okej nie spinaj się tak
Po tych słowach zaczęliśmy iść, nie zajęło nam to dużo czasu ponieważ plaża jest niedaleko mojego domu. Gdy już doszliśmy, zrobiliśmy sobie coś na szybko do jedzenia i poszliśmy oglądać mecz koszykówki w telewizji. Gdy mecz się skończył chłopaki zostali w salonie i oglądali jakiś film, a ja poszedłem do swojego pokoju, wziąłem zeszyt i ołówek i zacząłem pisać piosenkę:
You’re beautiful, beautiful, you should know it
(You’re beautiful, beautiful, you should know it)
I think it’s time, think it’s time that you show it
You’re beautiful, beautiful
Baby what you doing? where you at? where you at?
Why you working so shy? hold it back, hold it back
We’re not the only ones doing it like that, yeah, like that
So DJ bring that, bring that, bring that, bring that back
Cause all around the world people want to be loved
Yeah, cause all around the world, they’re no different than us
All around the world people want to be loved
All around the world, they’re no different than us
All around the world
(all around the world)
You’re crazy girl, crazy girl, you should know it
(you’re crazy girl, crazy girl, don't control it)
Light it up, light it up, so explosive
You’re crazy girl, yeah, yeah
Baby what you doing? where you at? where you at?
Why you working so shy? hold it back, hold it back
We’re not the only ones doing it like that, yeah, like that
So DJ bring that, bring that, bring that, bring that back
All around the world people want to be loved
Yeah, all around the world, they’re no different than us
All around the world people want to be loved
All around the world, they’re no different than us
All around the world
(Chyba wszyscy wiedzą co to za piosenka ale tak dla pewności napiszę:
Justin Bieber - All around the world )
Nie wiem skąd wziąłem ten tekst, słowa tak po prostu na mnie spłynęły. Jak zacząłem pisać to nie mogłem przestać. Miałem dobrą inspirację. Położyłem się na łóżku i zacząłem myśleć o Juli. Nawet nie wiem kiedy zasnąłem. Następnego dnia poszedłem do Scootera, aby się go zapytać czy mogę zaśpiewać tą piosenkę na koncercie, przy okazji powiedziałem że tym razem ja chce wybrać OLLG. Ten na szczęście się zgodził na obie rzeczy, więc szybko poszedłem do moich tancerzy którzy akurat mieli próbę i zacząłem wymyślać z nimi układ. Nie zajęło nam to dużo czasu.
Wracamy do Juli
Kiedy wracałyśmy do domu zahaczyłyśmy o budkę z lodami. Przez całą drogę się śmiałyśmy. Reszta dnia zleciała nam na oglądaniu telewizji i wygłupianiu się. Spać poszłyśmy dosyć późno.
Kolejne dni zleciały nam na chodzeniu na plaże, jedzeniu lodów, oglądaniu filmów i wygłupianiu się. Z Justinem widziałam się rzadko, bo miał dużo prób do koncert. Kilka razy zaprosił mnie i dziewczyny na taką próbę. Ale za to dużo SMS-owaliśmy ( Nie wiem jak się to piszę, więc napisałam tak :P ) i gadaliśmy przez telefon. Bardzo miło mi się z nim gadało. Justin ciągle mnie rozśmieszał. Za to dziewczyny zaczęły się z kumplami Justina, Ola z Chrisem, a Pati z Ryanem. Aż nadszedł dnień koncertu. Razem z dziewczynami wstałyśmy o 10, zrobiłyśmy dobie naleśniki i zjadłyśmy je oglądając "Życie na fali" ( Fajny serial, polecam ). Obejrzałyśmy kilka odcinków i zobaczyłyśmy że jest 14, a koncert zaczyna się o 18,30. Pomalowałyśmy sobie paznokcie na fioletowo i się ubrałyśmy w:
Ja:
Ola:
Pati:
Postanowiłyśmy już wyjść, bo miałyśmy jeszcze te wejściówki za kulisy. Justin uparł się że przyjedzie po nas Kenny. Byłyśmy z nim umówione o 15.30 a była 15.20. Na próbach gdy Justin dawał z siebie wszystko na scenie a dziewczyny były zajęte swoimi chłopakami ja gadałam z ludźmi z jego ekipy, przez co się z nimi zaprzyjaźniłam ale chyba najbardziej z Ryanem i Kennym. Gdy zeszłyśmy na dół samochód już na nas czekał, nie jechałyśmy długo. Na miejscu Scooter nas oprowadził, potem poszłyśmy na boisko gdzie chłopaki grali w kosza. Justin od razu do mnie podbiegł i pocałował mnie w policzek.
-Ślicznie wyglądasz - Powiedział z wielkim uśmiechem
-Dzięki. Ja na razie nie mogę tego o tobie powiedzieć - Oboje się zaśmialiśmy
-Mam dla ciebie niespodziankę.
-Jaką?
-Zobaczysz później.
-No powiedz.
-Nie!
-Proooszę..
-No ale co to za niespodzianka jak Ci powiedział
-No dobra niech Ci będzie. A teraz wracaj do gry a ja popatrzę - Po tych słowach szatyn szybko pobiegł na boisko. Chłopaki grali jeszcze przez pół godziny bo Justin musiał się przygotować. Ja w tym czasie poszłam z dziewczynami na nasze miejsca, bo do rozpoczęcia koncertu zostało 20min. Nie było łatwo przedrzeć się przez te tłumy nastolatek, ale w końcu się udało. Aż w końcu na scenę wszedł Justin, po kilku piosenkach zaczął mówić.
-Teraz zaśpiewam piosenkę którą napisałem dla wyjątkowej dziewczyny - w tym momencie wyszukał mnie wzrokiem - Jest piękna, urocza i szczera. To dla ciebie - Puścił mi oczko i zaczął śpiewać. Przez całą piosenkę się śmiałam i patrzyłam uważnie na każdy jego ruch. Potem była chwila przerwy bo ustawiali "tron" dla OLLG. Justin znowu wszedł na scenę i zaczął śpiewać, a do mnie podeszła jaką kobieta. Chyba była z ekipy Justina bo miała plakietkę, zapytała mnie...
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że tak długo nie dodawał rozdziałów, ale nie miałam weny.
Czytasz=Komentujesz
Pozdrawiam Karcie :*
PS.Głosujcie w ankietach ;)
-Ślicznie wyglądasz - Powiedział z wielkim uśmiechem
-Dzięki. Ja na razie nie mogę tego o tobie powiedzieć - Oboje się zaśmialiśmy
-Mam dla ciebie niespodziankę.
-Jaką?
-Zobaczysz później.
-No powiedz.
-Nie!
-Proooszę..
-No ale co to za niespodzianka jak Ci powiedział
-No dobra niech Ci będzie. A teraz wracaj do gry a ja popatrzę - Po tych słowach szatyn szybko pobiegł na boisko. Chłopaki grali jeszcze przez pół godziny bo Justin musiał się przygotować. Ja w tym czasie poszłam z dziewczynami na nasze miejsca, bo do rozpoczęcia koncertu zostało 20min. Nie było łatwo przedrzeć się przez te tłumy nastolatek, ale w końcu się udało. Aż w końcu na scenę wszedł Justin, po kilku piosenkach zaczął mówić.
-Teraz zaśpiewam piosenkę którą napisałem dla wyjątkowej dziewczyny - w tym momencie wyszukał mnie wzrokiem - Jest piękna, urocza i szczera. To dla ciebie - Puścił mi oczko i zaczął śpiewać. Przez całą piosenkę się śmiałam i patrzyłam uważnie na każdy jego ruch. Potem była chwila przerwy bo ustawiali "tron" dla OLLG. Justin znowu wszedł na scenę i zaczął śpiewać, a do mnie podeszła jaką kobieta. Chyba była z ekipy Justina bo miała plakietkę, zapytała mnie...
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że tak długo nie dodawał rozdziałów, ale nie miałam weny.
Czytasz=Komentujesz
Pozdrawiam Karcie :*
PS.Głosujcie w ankietach ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


.png)