. . .Zapytała
-Chcesz zostać dziewczynom z piosenki? - Nie zdążyłam odpowiedzieć, bo ona już ciągnęła mnie za rękę za kulisy. Justin właśnie zaczął śpiewać One Less Lonely Girl, a ja nie mogłam oderwać od niego wzroku. W końcu nadszedł moment w którym weszłam na scenę. Usiadłam na "tronie" i patrzałam na bruneta, nie musiałam długo czekać bo już po chwili znajdował się obok mnie. Wręczył mi wianek, kwiaty i zaczął śpiewać tylko dla mnie. Gdy miałam już zejść ze sceny ten nie chciał mnie puścić, i tak zostałam do końca piosenki. Na koniec mocno mnie przytulił co odwzajemniłam. Gdy się od siebie oderwaliśmy odsunął mikrofon od ust i powiedział "Kocham Cię", ja nic nie odpowiedziałam tylko się zarumieniłam, pośpiesznie zeszłam ze sceny i poszłam na swoje miejsce. Przez resztę koncertu Justin bacznie mnie obserwował, jakby bał się że sobie pójdę. Gdy koncert się skończył razem z dziewczynami chciałyśmy iść do domu, ale podszedł do mnie Ryan i powiedział że Justin chce mi coś powiedzieć.Ja chciałam iść razem z Olą i Pati do hotelu,ale nawet one mnie namawiały żebym do niego poszła, więc zgodziłam się i poszłam do jego garderoby. Zastałam go bez bluzki, moje serce momentalnie przyspieszyło. Jego klata... Ugh. Gdy mnie zobaczył od razu pokazał swoje piękne białe ząbki. On ma taki piękny uśmiech, i jeszcze te czekoladowe oczy w których można utonąć.
-Hej - Powiedział swoim wspaniałym seksownym głosem. Ahh czy on musi być taki doskonały.
-Hej - Powiedziałam niepewnie
-Muszę Ci coś powiedzieć.
-No to słucham.
-A więc, odkąd pierwszy raz Cię zobaczyłem nie mogę przestać o tobie myśleć. Gdy zamykam oczy od razu widzę twój obraz. Twoje piękne oczy, twój piękny uśmiech, twoje piękne jedwabne włosy, słyszę twój głos, który mnie uspokaja w trudnych chwilach. Gdy leżę wieczorem w łóżku przypominam sobie te cudowne chwile spędzone z tobą. Chcę każdą wolną chwilę poświęcić dla ciebie. Julia kocham Cię. - Gdy to powiedział zamurowało mnie.
-Justin, nie wiem co powiedzieć. Ja czuje do ciebie to samo. Nawet nie wiesz ile razy chciałam Ci to powiedzieć, ale bałam się że ty tego nie odwzajemniasz i mnie wyśmiejesz.
-Naprawdę? - Zapytał nie dowierzając w moje słowa
-Tak. Ja ciebie też kocham, nie zdajesz sobie sprawy jak mocno.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze - Podszedł do mnie, przytulił, podniósł mnie do góry i okręcił się kilka razu w okuł własnej osi. Potem mnie postawił i spojrzał mi prosto w oczy, oparł swoje czoło o moje wyszeptał:
-Kocham Cię - Ja nie będąc mu dłużą również wyszeptałam te dwa piękne słowa
-Kocham Cię - staliśmy tak wpatrując się w siebie jeszcze dłuższą chwilę, aż w końcu Justin się odezwał...
Oczami Justina
Tak! W końcu odważyłem się jej to powiedzieć. I do tego ona powiedziała że czuje do mnie to samo. Jezu jak ja się cieszę.
-Podobała Ci się niespodzianka?
-Tak bardzo. Kiedy napisałeś tą piosenkę? Nigdy jej nie słyszałam.
-Niedawno, jak wróciliśmy z plaży. Myślałem o tobie i nawet nie wiem kiedy ją napisałem. - Po tych słowach Julia zarumieniła się i spuściła głowę żebym tego nie zauważył. Ja podniosłem jej podbródek i powiedziałem - Słodko wyglądasz jak się rumienisz - Teraz jeszcze bardziej się zarumieniła, a ja się lekko zaśmiałem. Staliśmy tak i patrzeliśmy sobie w oczy, w końcu zdałem się na odwagę i zacząłem powoli przysuwać swoją twarz do jej łącząc nasze usta w delikatny pocałunek. Nie trwał on długo, lecz wyrażał wszystkie emocje.
-Julia, skoro już wszystko sobie wyjaśniliśmy to mogę mieć do ciebie pytanie.
-Słucham.
-Czy uczynisz mi ten zaszczyt zostaniesz moją dziewczyną?
-Jeju. Tak! Zgadzam się! - rzuciłam mi się na szyję i pocałowała mnie. Potem chciałam odprowadzić ją do hotelu ale Julia chciała iść na spacer. Poszliśmy więc do parku. Szliśmy za ręce i wtuleni w siebie. Mojej dziewczynie zrobiło się zimno więc dałem jej swoją bluzę i odprowadziłem ją pod same drzwi pokoju hotelowego. Pożegnaliśmy się krótkimi lecz namiętnym pocałunkiem.
Oczami Julii
Starałam się jak najciszej wejść do pokoju żeby nie obudzić Patrycji i Oli. Gdy zamykałam drzwi zapaliło się światło, szybko się odwróciłam i zobaczyłam dziewczyny z wielkimi uśmiechami na twarzach
-I jak?
-Co i jak? - zapytałam nie wiedząc o co im chodzi.
-No jak z Justinem?
-A co ma być?
-Ojj nie udawaj, przecież wiemy co Justin chciał zrobić
-No to skoro wiecie co chciał zrobić, to po co się pytacie.
-No Julia nie bądź taka i nam opowiedz jak było.
-No dobra, a więc... - Zaczęłam im wszystko opowiadać a one słuchały z zaciekawieniem i wielkimi uśmiechami. Potem gadałyśmy jeszcze chwilę o ich chłopakach i położyłyśmy się spać.
_________________________________________________________________________________
Czytasz = Komentujesz
Pozdrawiam Karcia :*